2006
– Masz pracę!
– Słucham?! – odezwała się młoda, cała czerwona, oczy jak pięć złotych, oddech jakby zaraz miała przebiec maraton. – Co to znaczy, że mam pracę?!
– To, że masz pracę! Przeszłaś wszystkie testy, rozmowy – jesteś jedyną dziewczyną, która dostała tę robotę!
Byłam w totalnym szoku, bo serio, nie wierzyłam, że to się uda. Testy w innym języku? Myślałam, że zawalę wszystko: testy, rozmowy, rysunek techniczny… Ale jednak przeszłam! Na 100 punktów zdobyłam 99 – no, tragedia, jeden punkt mi zabrakło! Ale cóż, pracę i tak dostałam. W sierpniu 2006 wsiadłam w samolot i poleciałam na 10-dniowe szkolenie pod Paryż. No bo kto by pomyślał, że wyląduję we Francji?!
Komentarze
Prześlij komentarz